Ze sporym, bo 26 minutowym, opóźnieniem rozpoczęła się XXX Nadzwyczajna Sesja Rady Gminy, która 31 marca 2026 roku obradowała w Nowym Żmigrodzie. Zwoływanie sesji nadzwyczajnych (na 3 sesje Rady Gminy w 2026 roku, 2 były nadzwyczajne) może świadczyć o dwóch rzeczach: że radni nie mają nic do powiedzenia, więc zwoływanie sesji jest zbędne i drugie, znacznie ciekawsze, że Wójt składa wniosek o zwołanie takiej sesji, bo w innym przypadku radni dostaliby tylko połowę diety (§4 uchwały XXV/123/2025). A tak, za półtorej godziny siedzenia i podniesienie pary razy ręki te 500 zł wpadnie. Przed świętami… Taki bonus.
By jednak tradycji stało się zadość, skoro już poświęciłem trochę czasu na oglądanie tej sesji, wypadałoby to i owo o niej napisać. Radni jednogłośnie, bo jakże by inaczej, przyjęli „Gminny Program Wspierania Rodziny na lata 2026-2028”. Wprawdzie, aby zachować ciągłość, ten dokument powinien zostać przyjęty w grudniu 2025 roku, ale przecież to jest szczegół nie wart nawet wzmianki. Wprawdzie ktoś mógłby zadać pytanie: w oparciu o jakie podstawy prawne były prowadzone działania w I kwartale 2026 roku dotyczące wsparcia rodzin ale kogo to interesuje? Radnych? Nie wygłupiajmy się! Być może te pytania były zadawane w czasie posiedzeń komisji Rady o której Przewodniczący Rady wspomniał, ale – zgodnie ze żmigrodzką tradycją – pan Przewodniczący Rady o terminach posiedzeń komisji informuje tylko samych swoich, czyli radnych i sołtysów, bo „Rada jest nasza a nie wasza”. Wprawdzie art. 11b ustawy o samorządzie gminnym mówi, że „jawność działania organów gminy obejmuje w szczególności prawo obywateli do uzyskiwania informacji, wstępu na sesje rady gminy i posiedzenia jej komisji /…/”, ale widocznie ustawodawca swoje a Przewodniczący Rady Gminy w Nowym Żmigrodzie swoje. Wprawdzie to kiedyś może się źle skończyć dla naszych gminnych włodarzy i pewnie źle się skończy, ale – póki co – chwilo trwaj, chwilo jesteś piękna! Oczywiście, dzięki takim działaniom zarówno radni, których czasami ktoś pyta, dlaczego zachowują się na sesjach niczym pacynki podnoszące na komendę rączki, jak i sam pan Wójt mogą opowiadać hocki-klocki w rodzaju: wprawdzie na sesjach milczymy, ale na komisjach to ho-ho-ho jacy jesteśmy odważni i bojowi. Cóż… Są ludzie, którzy wierzą w bajki o latających smokach, więc być może są i ludzie, którzy wierzą w opowieści o radnych sprzeciwiających się woli Wójta. Podejrzewam jedna, że znakomita większość, gdy to słyszy, patrzy na rozmówcę z politowaniem. A potem na niego głosuje, bo to swój chłop…
Zaraz po tym, gdy przyjęto „Gminny Program Wspierania Rodziny” radni z rozpędu przegłosowali „Program opieki nad zwierzętami bezdomnymi”, który będzie obowiązywał w 2026 roku. W stosunku do roku 2025 zwiększono o 5 tys. zł (z 65 na 70 tys. zł) wydatki na ten cel, zmieniono schronisko (było schronisko w Suchedniowie, będzie schronisko w Jaśle). Swoją drogą, jak nasza Gmina realizowała umowę ze schroniskiem „Baros” w Suchedniowie w ubiegłym roku, skoro – po kontrolach – to schronisko w lutym 2026 roku przestało przyjmować nowe psy? Jestem wszak święcie przekonany, że zanim nasza Gmina w ubiegłym roku podpisała umowę z „Barosem”, przedstawiciele UG sprawdzili, że to schronisko rzeczywiście zapewnia – jak to napisano w uchwale Rady Gminy – „odpowiednie warunki bytowe adekwatne do potrzeb danego gatunku, rasy, płci, wieku w tym utrzymanie zwierząt i miejsca ich przebywania w czystości”. Z pewnością w Urzędzie Gminy jest na to stosowny protokół z wizyty w Suchedniowie, bo dobrostan zwierząt wszystkim leży na sercu (§2 pkt. 5 uchwały nr XVI/78/2025). Radni na pewno o to pytali w ubiegłym roku, może nie na sesji, bo nie chcieli się wymądrzać, ale na posiedzeniu komisji. Gdyby któryś z radnych miał protokół z tej wizyty w Suchedniowie to proszę podesłać na adres email redakcji i my, by uniknąć niepotrzebnych pytań i zbędnych domniemań, go opublikujemy. Swoją drogą, gdyby nam dostarczono protokół z oględzin schroniska „Mordeczka” to też chętnie go opublikujemy. Należy dodać, że gwarantujemy anonimowość… Wprawdzie, jak – świadomie bądź nie – zdradził radny Adam Harowicz, w ubiegłym roku „żadne ze zwierząt nie trafiło do schroniska” ale otwartym pozostaje pytanie: czy zgodnie z cytowaną uchwałą za ubiegły rok nasza Gmina zapłaciła jakieś pieniądze tytułem „opłaty za utrzymanie miejsca w schronisku”?
Kolejnym punktem programu było przyjęcie uchwały o wyrażenie zgody na zakup działki o numerze ewidencyjnym nr 1443 w Nienaszowie (polska.geoportal2.pl ułatwia jej znalezienie) o powierzchni 19,28 ara za kwotę 38 560 zł, co daje jakieś 2 tys. zł za ar, czyli 20 zł za m2. Jako, że nie interesowałem się cenami działek budowlanych na obrzeżach Nienaszowa, nie wiem, czy to dużo, mało czy w sam raz? Działka – jak przekonywał Wójt – jest potrzebna po to, by połączyć drogę wiodącą w stronę cmentarza w Nienaszowie (działka nr 1789) z drogą powiatową Toki - Kobylany, co znacząco skróci dojazd mieszkańców Sośnin do centrum Nienaszowa i ułatwi dojazd do pól. Oczywiście, pod warunkiem, że Gmina wykona 315 m drogi na tej działce… Przewodniczący Rady, nie wiadomo w sumie po co, wygłosił sakramentalną formułkę: czy państwo chcecie zadawać pytania? ale radni postanowili się zachować wstrzemięźliwie i pytań nie zadawać. Czy potrafimy wyobrazić sobie taką sytuację, że w Radzie Gminy Nowy Żmigród znalazł się radny, który zapytał: czy wszyscy mieszkańcy naszej Gminy mają już zapewniony dojazd do własnych domów, że zamierzamy wydać kilkadziesiąt, a w perspektywie kilkaset tysięcy złotych, by paru osobom ułatwić dojazd do pól czy skrócić o dwa kilometry drogę na cmentarz? Wprawdzie wyobraźnia to cenna rzecz ale takiego pytania sobie nie wyobrażam. Zresztą nie tylko ja. Radni wolą skupić się na tym, co ważne dla nich osobiście a nie na tym, co ważne dla innych. Zgodnie ze starym powiedzeniem o kożuchu i koszuli… By zatem nie stwarzać problemów, radni – jednogłośnie oczywiście – decyzję podjęli. Z lekkimi problemami, bo zawiódł sprzęt do głosowania ale decyzje podjęli.
A potem jeszcze – też z rozpędu! – podjęli decyzje o przeznaczeniu 60 tys. zł na nowy samochód policyjny, bo Policja w naszym kraju w ostatnich latach tak zeszła na psy, że aby kupić nowy samochód za 200 tys. zł, to okoliczne samorządy muszą dołożyć połowę kwoty. I tak: Nowy Żmigród dołoży 60 tys., Osiek Jasielski 30 a Krempna 10 tys. Dyskusji też nie było, bo skoro Wójt powiedział, że została podjęta taka decyzja, to nad czym niby mieli radni jeszcze dyskutować? I po co? Przy okazji jeszcze radni zmienili uchwałę budżetową a następnie przegłosowali zmiany w Wieloletniej Prognozie Finansowej. Wprawdzie, kolejność głosowania powinna być odwrotna, czyli wpierw WPF (art. 230 ust. 6 ustawy o finansach publicznych) a potem zmiany w budżecie, ale widocznie Przewodniczący Rady jeszcze tego nie doczytał. Swoją drogą, nigdy jeszcze w historii nie było w naszej Gminie sytuacji, by radni zadali kiedykolwiek pytanie w kwestii WPF. Zresztą, żeby o tym dyskutować trzeba mieć choćby elementarną wiedzę… A czy radni mają taką wiedzę? Cóż… Aby zostać radnym nie trzeba mieć doświadczenia, znajomości procedur, prawa administracyjnego, finansów publicznych. Można nawet nie wiedzieć, czym jest Wieloletnia Prognoza Finansowa, a podejmować decyzje o wielomilionowych inwestycjach. To trochę tak, jakby pozwolić kierowcy bez prawa jazdy prowadzić autobus szkolny. Absurdalne? A jednak dokładnie tak to działa. I to nie złośliwość, tylko fakt. Gdy słucham jak wiceprzewodniczący Rady łamiącym się ze wzruszenia głosem składa podziękowania dla Wójta za przeznaczenie pieniędzy na remont Domu Ludowego w Nienaszowie, to aż mi się chce krzyknąć: panie radny! Podziękowania należą się wszystkim: panu, mnie, pani Kasi z Biedronki i panu Józkowi, bo to my jesteśmy sponsorami tej inwestycji! Bo to nasze pieniądze, te z naszych podatków. Z VAT-u płaconego przy kasie. Z PIT-u, który znika z pensji. Z opłat lokalnych, akcyzy, składek, koncesji. Z dotacji unijnych, które również pochodzą z budżetów państw członkowskich – czyli… z naszych podatków, tylko przez Brukselę. To, my, obywatele jesteśmy sponsorami samorządu! A tak przy okazji tej wypowiedzi, znalazłem gdzieś w Internecie taki wierszyk, który radnym może się przydać: Wójcie, o mój wójcie, tyś ojcem, a nawet matką wspólnoty, Słońcem naszej gminy, otaczasz nas swoją miłością i troską, za co ci dziękujemy! Lepiej być przygotowanym, by inni nie ubiegli… A gdyby jeszcze pan Przewodniczący Rady tymi prostymi, a jakże prawdziwymi, słowami otwierał każdą sesję Rady Gminy?
Przez kilka miesięcy, z różnych powodów (przede wszystkim zainteresowań historycznych), portal praktycznie wcale nie zajmował się funkcjonowaniem naszego lokalnego samorządu. Byliśmy ciekawi, co przez ten czas, gdy nikogo nie krytykowaliśmy, się zmieniło i niestety, z przykrością należy stwierdzić, że kompletnie nic! Było to co jest. Skoro zatem nic się nie zmieniło, to najwyższa pora znowu zacząć opisywać skrzecząco-groteskową gminną rzeczywistość… :)
